ROZMOWA   Z LIDEREM   ZESPOŁU   BAYER  FULL  - Sławomirem Świerzyński przeprowadzona przed koncertem na  festynie parafialnym, rozmawia Jerzy Wojtczak

Gwiazdą I Festynu Parafialnego był, szeroko znany w kręgach fanów muzyki disco-polo, zespół Bayer – Full. Dzięki wyjątkowej sympatii naszego księdza wikariusza do tego zespołu mieliśmy okazję uczestniczenia w koncercie jaki odbył się w niedzielę 12  czerwca w naszej parafii.  W krótkim czasie  odpoczynku przed  wieczornym koncertem Sławomir Świerzyński podzielił się swoimi refleksjami z redakcją   Głosu  Kościelnego.

Jerzy  Wojtczak.  Zespół Bayer Full gości dziś w południowej Wielkopolsce. Jaki jest program   dzisiejszego  dnia?

Sławomir Świerzyński. Właśnie jesteśmy po koncercie w  Antoninie, gdzie występowaliśmy na tamtejszym Lido.  Za kilkanaście minut koncert w tej parafii, a późnym wieczorem występujemy w miejscowości Rychwał.  Widać więc że dzień pracowity, do domu wrócimy dopiero nad ranem.

J. W.  Proszę o krótkie przedstawienie historii zespołu.

S. Świerzyński.  Jako zespół istniejemy już ponad 30 lat. Po ukończeniu szkoły średniej w Kaliszu w zakresie budowy fortepianów i odbyciu służby wojskowej chciałem wykorzystać swój słuch muzyczny, wraz z kolegami założyliśmy zespół młodzieżowy, którego repertuar z czasem oscylował wokół muzyki disco-polo. Obecnie po wielu zmianach osobowych w zespole występują moi synowie Sebastian i Damian oraz córka Nikola, a żona  sprawuje także funkcję menagera. Można więc powiedzieć że jesteśmy zespołem rodzinnym.

J.W.  Muzyka, którą wykonujecie jest chętnie słuchana przez pewne grono odbiorców. Ale jest też często krytykowana. Jak ocenia Pan popularność muzyki disco-polo i jakie wiekowo grupy waszych fanów przybywają na koncerty ?

S. Ś. To że gramy już ponad 30 lat i utrzymujemy się na rynku muzycznym świadczy jednak o popularności naszej  muzyki. Disco-polo stało się popularne szczególnie w latach dziewięć dziesiątych i od tego czasu ciągle koncertujemy. Na pewno pomaga nam w tym  łatwo wpadający w ucho słuchacza   tekst krótkich piosenek sięgających tematyką od treści czysto rozrywkowej do nostalgicznych utworów patriotycznych. Nie unikamy też tematyki religijnej. Sam jestem osobą wierzącą i zawsze uważałem Jezusa za swojego Zbawiciela, dlatego też mamy w repertuarze teksty czysto religijne.

 J. W.  W ostatnim czasie media donosiły o waszych występach zagranicznych. Dokąd wyjeżdżacie z koncertami ?.

Po naszych występach w Chinach staliśmy się znani  wśród tej publiczności. Mamy przygotowane tłumaczenia naszych utworów w języku chińskim. Śpiewamy więc tam w tym języku. Muszę przyznać, że rytmy disco-polo są  w Państwie Środka chętnie słuchane. W Chinach przygotowujemy też wiele materiałów reklamowych. Robimy też pewne przygotowania do występów w krajach arabskich. Wysyłamy nasze nagrania do Arabii Saudyjskiej. Nasze piosenki są popularne gdyż nie niosą ze sobą agresji, dominuje w nich tematyka miłości i szacunku do każdego człowieka. Jednak najchętniej koncertujemy w Polsce, mamy już wypełniony terminarz do końca roku.

J. W.  Czy koncerty w Chinach nie są dla was trudne ze względów językowych i kulturowych. Przecież to kraj innej tradycji i kultury ?.

S. Ś.  Mamy przygotowane ponad dwadzieścia naszych piosenek w języku chińskim. Ich muzyka też nosi raczej charakter ludowy, dlatego też jesteśmy słuchani chętnie na chińskiej ulicy. Dla Chińczyków ważne jest to że śpiewamy w ich języku, oni nie znają w większości  języka angielskiego, dlatego też występujemy tam w ich rodzimym języku.

J. W. Jaki jest przekrój wiekowy wasz słuchaczy ?

To zależy od organizatora imprezy.  Bywają festyny rodzinne, parafialne, wiejskie czy dla określonych grup zawodowych. Przekrój więc publiczności jest szeroki. Najczęścij dostrzegamy  młode rodziny z dziećmi. Bywają też osoby ze średniego pokolenia, a często także widzimy rozbawione grupy młodzieży.

J. W. Dzisiaj mamy wymarzoną pogodę na festyn rodzinny. Jedyną przeszkodą będzie jednak rozgrywany mecz piłki nożnej polskiej drużyny w ramach Euro 2016 oraz gminny wyścig kolarski i imprezy jemu towarzyszące. Oprócz muzyki, co jest pana największą miłością oczywiście wyłączając rodzinę ?    

S.Ś. Moją pasją są także konie. Mieszkam na wsi, w Łącku koło Płocka. Wywodzę się także ze środowiska wiejskiego i we krwi mam miłość do koni. Mam swoją stadninę koni rasy fryzyjskiej oraz koni zaprzęgowych. Organizujemy też turystyczne przejażdżki zaprzęgami konnymi. Lubię i kocham naturę, spokój i zacisze domu rodzinnego. Jestem już dziadkiem dla 5 wnuków, które są dla mnie wyjątkowe. Uważam że, udane życie rodzinne i małżeńskie jest podstawą każdej rodziny, a także ładu moralnego i społecznego. Moją dużą opoką i podporą we właściwym ułożeniu sobie życia była i jest żona, dzięki której mogłem zachować należyty dystans wobec wszelkich pokus życia świata rozrywki. Jestem jej za to bardzo wdzięczny, co posiada swoje odbicie w piosenkach które dla niej śpiewam.

                            Dziękuję za rozmowę. Jerzy Wojtczak 

MSZE ŚWIĘTE

NIEDZIELA

w kościele Bożego Ciała:

7.00

8.30

10.00

11.30

w kościele Matki Bożej

18.00

 

DNI POWSZEDNIE

pon., czw., pt., w kościele
Bożego Ciała
Msza św. poranna w sobotę w kościele Matki Bożej

8.00

18.00

 

MSZA ŚW.
Z NONWENNĄ

DO MATKI BOŻEJ

wtorek

w kościele Bożego Ciała:

10.00

w kościele Matki Bożej

18.00


MSZA ŚW. 

Z NOWENNĄ 

DO ŚWIĘTEGO JÓZEFA

w kościele Bożego Ciała

środa

10.00

18.00

KANCELARIA PARAFIALNA

CZYNNA W DNIACH:

w poniedziałek

od godz. 19:00  do godz. 19:30

we wtorek 

 od godz. 16.00 do godz. 17:00

w środę

nieczynna

w czwartek

od godz. 16.00 do godz. 17:00

w piątek

 od. godz. 9.00 do godz. 11.00 

w sobotę, niedzielę i świeta kościelne - nieczynna

DANE TELEADRESOWE

Parafia Rzymskokatolicka

p.w. Bożego Ciała

w Nowych Skalmierzycach 

ul. Kaliska 43

63-460 NOWE SKALMIERZYCE

tel. 62 762 15 55

Licznik

Liczba wyświetleń:
622983

Statystyki

stat4u